Podróże z Herodotem – streszczenie
klp.pl Lektury Analizy i interpretacje Motywy literackie Epoki
Narrator wspomina pierwszą podróż samolotem do Rzymu (starym dwumotorowcem DC-3). Największe wrażenie wywarł na nim widok widzianego z okien samolotu oświetlonego nocą miasta. Z ironią wspomina o różnicy między sposobem ubierania się ludzi ze Wschodu (ciężka, niedopasowana odzież) i Zachodu oraz w obsłudze sklepowej (zaskoczyła go różnorodność towaru i uprzejmość ekspedientów). W krajobrazie wieczornego miasta najbardziej fascynowały go kawiarnie i bary. W jednym z nich zamówił kawę, jednak mimo zmiany stroju, czuł się obco.

Skazany na Indie
Narrator opisuje podróż czteromotorowym kolosem Air India International. Dziwią go – oryginalny strój stewardessy oraz nieznane zapachy w samolocie. Sięga do lektury Dziejów Herodota skąd dowiaduje się o postaci autora oraz sposobie pisania w starożytności.

Za oknem samolotu podziwia bezkresną przestrzeń, nasuwającą myśl o nieskończoności świata. Na lotnisku w New Delhi nikt nie czeka na pasażera z Polski, dodatkowo zdaje on sobie sprawę z braku jakichkolwiek kontaktów w Indiach oraz słabej znajomości języka angielskiego. Przygodny człowiek zawozi go do hotelu, gdzie zatrzymuje się na noc w skromnym pokoju.

Rankiem sprzeciwia się wynajęciu rikszy i rusza na spacer po starym Delhi. Od ulicznego sprzedawcy kupuje dwie książki w języku angielskim (jedną z nich jest powieść Hemingwaya „Komu bije dzwon”), jednak po powrocie do hotelu okazuje się, że nawet przy pomocy niewielkiego polsko-angielskiego słownika nie jest w stanie zrozumieć tekstu. Obcy język stanowi dla niego namacalny mur, który zamyka przed nim świat. Skazany jest jednak, by pozostać w Indiach.

Najważniejszą rzeczą jest nauka języka, do której bohater gorliwie przystąpił. Czytał zakupioną powieść, spisywał afisze, słuchał rozmów ludzi na ulicy, docierał do Indii przez język. Podkreśla rolę języka w poznawaniu obcego kraju:
Pojąłem, że każdy świat ma własną tajemnicę i że dostęp do niej jest tylko na drodze poznania języka. Bez tego świat ów pozostanie dla nas nieprzenikniony i niepojęty, choćbyśmy spędzili w jego wnętrzu całe lata. Co więcej — zauważyłem związek pomiędzy nazwaniem a istnieniem, bo stwierdziłem po powrocie do hotelu, że widziałem na mieście tylko to, co umiałem nazwać, że na przykład pamiętałem napotkaną akację, lecz już nie drzewo, które stało obok niej, ale którego nazwy nie znałem. Słowem, rozumiałem, że im więcej będę znał słów, tym bogatszy, pełniejszy i bardziej różnorodny świat otworzy się przede mną.


Udostępnij

strona:   - 1 -  - 2 -  - 3 -  - 4 -  - 5 -  - 6 -  - 7 -  - 8 -  - 9 -  - 10 -  - 11 -  - 12 -  - 13 -  - 14 -  - 15 -  - 16 -  - 17 -  - 18 -  - 19 -  - 20 -  - 21 -  - 22 -  - 23 -  - 24 -  - 25 -  - 26 - 


  Dowiedz się więcej
1  Gatunek „Podróży z Herodotem”
2  Ryszard Kapuściński - biografia
3  Obraz PRL-u w „Podróżach z Herodotem”



Komentarze
artykuł / utwór: Podróże z Herodotem – streszczenie







    Tagi: