Podróże z Herodotem – streszczenie
klp.pl Lektury Analizy i interpretacje Motywy literackie Epoki
Po uzyskaniu przez Kongo niepodległości w 1960 roku, wybuchu zamieszek, walk plemiennych, a potem wojny wszyscy mieszkańcy wydają się być uchodźcami. Z ognisk zapalnych uciekają głównie kobiety i dzieci. O wyborze trasy ich ucieczki stanowią stosunki międzyplemienne i świadomość kto jest wrogiem, a kto przyjacielem. Narratora zastanawia wielość afrykańskich plemion – sąsiadujące wioski mogą zamieszkiwać dwie odrębne grupy mające inne zwyczaje i innych bogów. Każde z plemion posługuje się także odrębnym językiem.

Autor powraca myślami do wizji świata Herodota, który starał się opisywać liczne, różniące się między sobą plemiona zamieszkujące znany ówcześnie świat.

Warsztat Greka
Po pewnym czasie reporterowi udaje się opuścić Lisali na zatłoczonym samochodzie. Wielu Kongijczyków stara się powrócić do domów z miejsc, gdzie zastała ich wojna. Poruszają się bez map, czasem nawet w przeciwnym kierunku niż znajduje się ich wioska. Można także spotkać wędrujące wspólnie całe klany i plemiona. Podkreśla, że w jego zawodzie przyjemność i fascynacja podróżą musi ustąpić przed nakazem więzi z centralą i przesyłania bieżących informacji.

Podczas podróży narrator obserwuje wszystko wokoło, poświęcając czasem chwilę na lekturę zapisków wcześniejszych podróżników, także Herodota. Zajmuje go pisarski warsztat Greka, antycznego reportażysty. Zastanawia się, jak przygotowywał się do pisania, jak zbierał materiały. Snuje przypuszczenie, iż Herodot lubił biesiady, na których przysłuchiwał się opowiadanym historiom. Miał także fenomenalną pamięć. Herodot starał się nie tylko słuchać opowiadających, ale patrzeć, jak opowiadają i jak się w takiej sytuacji zachowują. Świadomy kruchości ludzkiej pamięci, często opisując jakieś wydarzenie czyni zastrzeżenia (np. na ile wiemy, jak podają), a także tłumaczy się z braków, usprawiedliwia się. W miarę możliwości stara się wszystko sprawdzić, dotrzeć do źródeł, ustalić fakty. Greka wszystko dziwi, zachwyca lub przeraża. Czasem nie daje wiary swym rozmówcom. Natrąca się i szydzi z ignorancji swoich współczesnych.

Nim rozszarpią go psy i ptaki
Reporter wspomina swego kierowcę, Negusiego, który woził go w Etiopii. Powraca do tematu bezpośrednich kontaktów między ludźmi, które nie opierają się tylko na słowach, ale na gestach, wyrazie twarzy, ruchach ciała. Współczesne sposoby komunikacji pozbawione są tej warstwy. Zubożone są o pozasłowny język. Negusi komunikował się po angielsku dwoma słowami – problem oraz no problem. Narrator opowiada o zatrzymaniu samochodu w górach Goba, gdzie porządku pilnują skorumpowani wojskowi. Dzięki obserwacji mowy ciała Negusiego wie, co się wokół niego dzieje, wyczuwa na przykład zagrożenia. Najlepiej podróżuje się mu po ziemi Amharów, rodzinnych stronach kierowcy, ponieważ zna on każdy zakątek. Wyjazdy w głąb Etiopii są luksusem w porównaniu z żmudną, codzienną pracą reportera.

Udostępnij

strona:   - 1 -  - 2 -  - 3 -  - 4 -  - 5 -  - 6 -  - 7 -  - 8 -  - 9 -  - 10 -  - 11 -  - 12 -  - 13 -  - 14 -  - 15 -  - 16 -  - 17 -  - 18 -  - 19 -  - 20 -  - 21 -  - 22 -  - 23 -  - 24 -  - 25 -  - 26 - 


  Dowiedz się więcej
1  Budowa „Podróży z Herodotem”
2  Gatunek „Podróży z Herodotem”
3  Obraz PRL-u w „Podróżach z Herodotem”



Komentarze
artykuł / utwór: Podróże z Herodotem – streszczenie







    Tagi: